czwartek, 26 lutego 2015

Moje odchudzanie - 3 miesiąc :P

Hej kochane Dziś całkowicie nie kosmetycznie. Pora na podsumowanie 3 miesięcy mojej walki o nową siebie :P

Startowałam z dość wysokiego pułapu 98 kilo i 120 cm w pasie !!!!!
Sami powiecie że niestety jest co zrzucić :P Najgorszą moją bolączką jest brzuch który po trzech ciążach jest obwisły i z rozstępami.

Dietę i ćwiczenia zaczęłam początkiem grudnia czyli niedługo bedzie pełne 3 m-ce moich zmagań.

Pora na konkret. W przeciągu tego czasu straciłam 10 kilo ( zeszłam do magicznego poziomu z 8 na początku :P)
W pasie poszło aż 25 cm z czego jestem mega zadowolona
Z rozmiaru 48 spokojnie wchodzę w 44\42


5 Grudzień 2014  

  25 luty 2015

Różnicę chyba widać gołym okiem :P

A teraz moja metoda na "głoda "

Wyeliminowałam cukier praktycznie do zera  słodzę tylko kawę ale tylko pół łyżeczki (dawniej 2,5 łyżeczki na kubek ) i poczułam jak naprawdę smakuje kawa :P

Dziennie jem około 1800 kal . o nie chodzi o to żeby się zagłodzić tylko jeść odpowiednie produkty. Nauczyłam się jak planować posiłki i ich składniki :
Śniadanie mało tłuszczy , znaczna przewaga węglowodanów.
Posiłki w ciągu dnia : Białka Węglowodany i tłuszcze rozłożone są w miarę po równych częściach .
Kolacja : Znaczna przewaga białek które nie powodują znacznego wzrostu glikemicznego więc nie obudzimy się w nocy ze strasznym głodem :P
 + do każdego posiłku dokładać owoc lub warzywa.

Zero fast foodów , podjadania, chipsów , coli ( szklanka coli ma 10 łyżeczek cukru zgroza)  dojadania po dzieciach gotowych przypraw typu vegeta itp.
Piję tylko czystą wodę
Ćwiczę 2-3 razy w tygodniu w zależności od nastroju dzieci i chęci :P

Niby niewielkie zmiany a moja pewność siebie poszybowała w obłoki :P

Nawet dziś poddałam się takiej terapii  :P
Choć jeszcze brakuje kilki malutkich elementów kończymy go w niedziele max w poniedziałek :P





Naprawdę dziewczyny zachęcam do zmierzenia się z własnymi słabościami i wymówkami których rodzi się naprawdę duuuużo. Ja przy trójce małych dzieci i pracy po 8 godz. dziennie właśnie gotuję sobie obiad na jutro do pracy. Nie ma przebacz trzeba tylko zrobić pierwszy krok i nie zastanawiać się co na to inni bo zawsze znajdzie się ktoś kto podetnie skrzydła.

Ćwiczenia odpuszczam bo nóżka dziś robiona :P
 Pozdrawiam Jagoda :*